13. Fortuna trąbką się t[ł]oczy…

…To wiadomo nie od dziś. Nie tracąc energii i czasu przejdźmy tanecznym krokiem do rzeczy. A to trąba! Nie, nie nikogo nie obrażam, do głowy mi nie przyszło.  Powiedzmy to jasno i wyraźnie (chociaż nie wiem czy czcionka może przełożyć się na wadę wymowy? Zakładając, że nie jestem medyczką i nie używam hieroglifów i nie muszę takowych odczytywać). W tem, i w tam_ten Ad rem!

—> Trąbka to nie jest to instrument dobrze postrzegany przez ludzi, ani w tej, ani w żadnej innej z poprzednich epok. Tak, tak próbują to zmienić jazzmeni, ale kogo prócz Stańki i Armstronga jesteśmy w stanie wymienić tak na wrząco, tak na szybko? Zakładając, że nie  jesteśmy  entuzjastkami (entuzjastami) JAzzu? Tak, instrumenty, mają swoją historię nie wyłoniły się przecież z niebytu. To nie deus ex machina. Taki na przykład dęty blaszany… Był przez wieki kojarzon z władzą, ba on po prostu był z nią skoligacon! Z jednej strony zwierzchnictwo kościelne (to wszystko co wiąże się z religią, sztuką sakralną),z drugiej z władzą świecką -formalną (np wojskową), z trzeciej wygrywanie hejnałów, oprawa obwieszczeń etc. Z kolejnej to wszystko co wiąże się ze sferą Obyczajowości (przez Wielkie Oby),czyli  tradycji np polowania, czyli także swojego rodzaju  władzy, określenie prestiżu, stanu posiadania, statusu socjoekonomicznego.  Nie zapominajmy o tym, że  istnieją też wewnętrzne podziały, komu w jakim czasie można uderzyć w jakie (wysokie, czy niskie) tony. Granie na tym instrumencie nie jest ani łatwe, ani proste (z technicznego punktu widzenia), i było kiedyś obwarowane wieloma przepisami, których oczywiście trzeba było przestrzegać bezwzględnie.Czemuż się dziwić, że ten instrument nie cieszył się uznaniem?

Zostawmy tak zdziwienia jak deliberacje. I przemiany społeczne też porzućmy, podrzućmy, porzućmy.  Tomasz Stańko, postać —legenda. Kto (nie) zna, niech biegnie na koncerty, lub do księgarni. Tak, tak do księgarni. I nie muzycznej, ale jak najbardziej analogowo-papierowej. Desperado. (Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2010). Ale zostawmy pana Tomasza w twórczym nie-(s)pokoju,ale jak najbardziej niech przygrywa nam trąbka, w najbardziej jazzowy sposób. Oto mamy przed sobą, muzyka młodego pokolenia, który zaczął znajomość z tym osobliwym instrumentem dopiero w wieku lat dwunastu, zanim poświęcił się Muzyce przez Wielkie MU, uzyskał tytuł magistra nauk prawnych, oczywiście, edukował się muzycznie,(pod kierunkiem Piotra Wojtasika), a dwa lata temu uzyskał stopień doktora na Akademii Muzycznej w Poznaniu. Obecnie prowadzi życie jak z nut.  To wizytówka nie tylko Wielkiego Polskiego [Wielkopolskiego] Jazzu nie chodzi  (a przynajmniej nie tylko) o miejsce urodzenia Artysty. Wielokrotnie odznaczany (np jako Nadzieja Polskiego Jazzu, uzyskał też Paszport Polityki). Muzyk tak zdolny jak zapracowany.(Dla przykładu ma na swoim koncie projekt m.in dotyczący Oskara Kolberga). Ale nie jesteśmy tu po to by wyliczać aktywności, płyty, zaangażowania.

Można pisać o: brzmieniu,przestrzeni, lekkości… Można pisać posiadaniu: własnego studia. O produkcjach i nagraniach: własnych, a l e pora przede wszystkim posłuchać w jak profesjonalny sposób bawi się dźwiękiem:

Tak, tak brzmi prostota i smak. Polecam zmrużyć uszy. Zamknąć oczy i odpłynąć. Bez patosu. Bez planu. Bez adresu. Maciej Fortuna to przykład tego, że warto skręcić z prawa (odrzucając nęcące propozycje: na przykład odziedziczenia kancelarii po ojcu)  iść  z prawa na lewo, po prostu  iść drogą własną, dróżką nieprzyciasną. I żyć, żyć (jak) z nut.

***

Maciej Fortuna Trio At Home:

  • Krzysztof Gradziuk – perkusja;
  • Piotr Lemańczyk – kontrabas;
  • Maciej Fortuna – trąbka, instrumenty różne;
  • Gościnnie Marta Podulka – śpiew (utwór 7);

Rejestracja: Fortuna Music Studio in Poznan, 11.12.2012;
Realizacja nagrań:  Maciej Fortuna & Maciej Frycz;
Mix i mastering: Fortuna Music Studio;
Wydawca: Fortuna Music [2013 rok];
Materiał został zarejestrowany 11.12.2012 w Fortuna Music Studio w Poznaniu;
Realizacja nagrań: Maciej Frycz i Maciej Fortuna ;
Mix i mastering: Fortuna Music Studio;
Producent: Maciej Fortuna;

11 myśli na temat “13. Fortuna trąbką się t[ł]oczy…

  1. A ja tam właśnie uwielbiam trąbkę 🙂 Słucham trąbki i mam wrażenie że „mówi” – nie mam tego przy innych instrumentach (no może harmonijka 🙂
    pozdro

    1. Cześć, 🙂
      To też im pokaż. 🙂 —Albo jeśli Cię drażni to może lepiej nie? — Niemniej,specjalnie dla Was:
      Z płyty pt. 11:11. (Jest także nagranie koncertowe tego albumu).
      Pozdrawiam.

  2. Lubię trąbkę. Towarzyszy mi w ważnych chwilach jakoś tak niby przypadkiem. Razem z mężem własnym osobistym uparliśmy się, że na ślubie będziemy mieć Ave Maria wytrąbione. Kręcili ludziska nosami i brak wiary werbalnie uzewnętrzniali, a potem… potem uznali, ze to było piękne. Potem tatę mojego żegnała trąbka Ciszą Armstronga. Zanim usłyszeli, byli przerażeni. Twierdzę zatem, że ludzie są dziwni.
    the sec.

    1. Trąbka jest wymagającym instrumentem. To co piszesz jest argumentem, przemawiającym za tym, że ludzie (niekoniecznie) są przekonani do niego.Czy to jest dziwne? Niektórzy jak upatrzą sobie restauracje to zamawiają tylko te dania, które znają. I tak było w tych przypadkach, o których piszesz. Zapraszam częściej.

    1. Wypowiedź bardziej pasowała by mi do młodopolskiego Artysty/ Artystki, a nie biskupa. Nie wiem Szczurze, kapłanów i proroków już mieliśmy (Mickiewicz, Słowacki, Norwid etc). Pozdrawiam i witam na blogu.

  3. Trąbka jest cudowna! Zawsze jak jestem „zirytowana”, puszczam na cały regulator Deguello czyli Pieśń o podrzynaniu gardeł. Bardzo dobrze mi to robi na doraźne złagodzenie obyczajów! 😀

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s